Projekt powstał trochę z przypadku. Do Kazimierza Dolnego jeżdżę od dziecka. Rozpadające się budynki to cos czego jestem świadkiem od wielu lat. W tym roku postanowiłem udokumentować część nich. Znajdują się one przy głównych ulicach. Część została nagryziona przez ząb czasu. Pomimo tego nadal "stoją" i żadne prace nie są przy nich wykonywane.